„Jeszcze tylko jeden filmik”. To zdanie zna wielu rodziców. Telefon, tablet czy telewizor są dziś częścią codzienności dzieci, ale szczególne znaczenie może mieć to, co dzieje się wieczorem.
Jeśli ostatnie godziny przed snem wypełniają gry, bajki i intensywna zabawa, dziecku może być trudniej się wyciszyć. Dlatego warto wprowadzić prostą, powtarzalną rutynę: kolację, kąpiel, przygotowanie rzeczy na następny dzień i spokojną aktywność przed snem.
Wieczorne wybuchy złości nie zawsze są buntem
Płacz, marudzenie czy nagła złość mogą być efektem zmęczenia. Po intensywnym dniu dziecku trudniej kontrolować emocje, dlatego zamiast kolejnej kary czasem lepiej spokojnie nazwać to, co się dzieje.
Pomocne może być kilkanaście minut bez telefonu i telewizora. Wspólne czytanie książki, rozmowa albo spokojna zabawa pozwalają zakończyć dzień w przewidywalny sposób.
Rodzic też powinien odłożyć telefon
Dzieci obserwują dorosłych. Trudno wymagać od nich ograniczenia urządzeń, jeśli rodzic sam bez przerwy sprawdza telefon.
Nie trzeba całkowicie rezygnować ze smartfona. Warto jednak stworzyć wieczorem czas, w którym urządzenia schodzą na dalszy plan. Czasem kilkanaście minut spokojnej, wspólnej aktywności może być ważniejsze niż kolejna metoda wychowawcza czy gadżet.
