Site icon Dziecko i Figura

Marta Kaczyńska NIE PRZESTRZEGA kwarantanny! Poszła z dziećmi do…

kwarantanny

IG

Marta Kaczyńska nie traktuje poważnie koronawirusa? Wybrała się z dziećmi do…

Okres kwarantanny

W całym naszym kraju panuje obecnie kwarantanna. Wprawdzie możemy wychodzić z domu, ale tylko wtedy, gdy mamy pilną potrzebę – chcemy zrobić zakupy, pójść do pracy lub jeśli zaistnieje taka potrzeba – do lekarza. Możemy też wyjść na spacer, ale powinniśmy trzymać się jak najdalej od innych ludzi. W każdej innej sytuacji, wychodzenie z domu jest niewskazane lub wręcz zabronione.

Co z pójściem do McDonald’sa lub KFC?

To zdecydowanie odradzamy, ponieważ stanie w kolejce po zamówienie, zwiększa ryzyko zarażenia koronawirusem. Zupełnie się tym jednak nie martwi Marta Kaczyńska, która wybrała się ostatnio z dziećmi na spacer, a na koniec postanowiła zajrzeć do lokalu ze śmieciowym jedzeniem.

Czytaj też: Żona zdradziła męża. Przez nią tysiące osób SĄ W KWARANTANNIE!

Unsplash

Czy to jest bezpieczne?

Na pewno nie. Zdaniem ekspertów, nawet wyjście do sklepu może stanowić niebezpieczeństwo dla naszego zdrowia, a co dopiero stanie w kolejce w McDonalds’ie czy KFC. Niestety, pokusa śmieciowego jedzenia przeważyła nad rozsądkiem bratanicy prezesa PiS.  Co gorsza, Kaczyńska wysłała do lokalu swoje dziecko, a dokładnie jedną z córek, a sama została na zewnątrz!

„Jednak finał tej przechadzki trójmiejskiej prawniczce chluby wcale nie przynosi! Miał on bowiem miejsce w amerykańskiej sieciówce, słynącej ze smażonych kurczaków. Do środka weszła tylko córka Kaczyńskiej, wzięła jedzenie na wynos, po czym schowała je pod wózek braciszka” – relacjonuje „Super Express”.

Czym ona karmi swoje dzieci?!

Zdaniem tabloidu, Marta mogłaby przygotować swoim dzieciom o wiele zdrowszy posiłek w domu.

„Ryż, makaron, czy kasza dają wszak olbrzymie pole do popisu, a mnogość kombinacji nie może się znudzić. Znacznie bezpieczniej byłoby też iść na szybki spacer po parku, a – jeśli ochota na fast food jest tak silna – jedzenie zamówić z dowozem do domu! Drzwi restauracji, które otwierają dziesiątki ludzi, blaty, słomki – to przecież świetne miejsce dla czających się zarazków” – wylicza „Super Express”.

Ma rację?

Czytaj też: Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie? Oto 5 wskazówek!

Źródło: Super Express

Zdjęcia: Instagram, Unsplash

Komentarze

Komentarze

Exit mobile version