Dziecko i Figura

DZIECKO

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Wspólne spędzanie czasu czy mocniejsze wyczucie na potrzeby dziecka – to najważniejsze rzeczy, które wspierają dziecko w trudnej drodze przez żałobę i rozpacz. W jaki sposób rozmawiać z dzieckiem o śmierci? Wyjaśnia psycholog Agnieszka Paczkowska* z Fundacji Hospicyjnej.

Alicja Samolewicz Jeglicka: Kiedy zacząć rozmawiać z dzieckiem na temat śmierci?

Agnieszka Paczkowska: Takie rozmowy trudno zaplanować. Najlepiej kiedy wynikną one z przypadkowych okoliczności. Przykładowo na spacerze dziecko zauważy nieruszającego się ptaszka, zdechnie mu rybka…Takie prozaiczne wydarzenia mogą stać się okazją do wprowadzania małego dziecko w tajniki życia i śmierci. Przeważnie też dzieci w wieku przedszkolnym zaczynają zadawać pytania odnoszące się wprost do przemijania. Ważne, by tej dziecięcej ciekawości nie przeoczyć.

W jaki sposób rozmawiać?

Przede wszystkim podążać za pytaniami dziecka. Pytania są sygnałem dla dorosłego, że dziecko właśnie w tym momencie jest gotowe do takiej rozmowy. Warto stosować zasadę prawdomówności oraz ogólności. Pierwsza odnosi się do tego, że wypowiedzi dorosłego powinny być zgodne z rzeczywistością. Druga zasada mówi o tym, że trudne informacje przekazuje się po kawałku, fragmentami. Zaczynając od tych informacji najbardziej ogólnych. Rozszerzać temat można wówczas, gdy dziecko będzie dalej zainteresowane lub będzie dopytywało. Ważne by mówić językiem dostosowanym do wieku dziecka – prosto i jasno.

A jak rozmawiać z tym trochę starszym dzieckiem – nastolatkiem?

Nastolatek ma już ugruntowane pojęcie śmierci. Jeśli w jego rodzinie bliska osoba zaczyna poważnie chorować, to jest to moment, w którym dziecko powinno się o tym dowiedzieć. Dziecko, które od początku trudnej sytuacji rodzinnej czuło się równoprawnym, ważnym członkiem rodziny, lepiej będzie znosiło kolejne kryzysy związane z rozwojem choroby, a następnie czas żałoby.

Czy jest coś czego absolutnie nie powinniśmy mówić?

Na pewno nie powinniśmy kłamać. Nie powinniśmy również zakładać, że skoro dziecko się bawi czy wychodzi z kolegami, to sobie świetnie radzi. Nie jest łatwo rozmawiać z dzieckiem o śmierci, ale ważne jest by taki temat poruszyć.

Czy dzieci przeżywają żałobę tak samo jak dorośli?

Na ten temat istnieje wiele nieporozumień. Myślimy o tym stereotypowo. W Fundacji Hospicyjnej, zajmującej się między innymi wspomaganiem osieroconych dzieci, używamy czasem określenia – zapomniani żałobnicy. Powszechnie uważa się, że dziecięca żałoba jest krótka, a jeśli nie widać u dziecka trudnych emocji, to żałoba już minęła… Jednak dzieci podobnie przeżywają rozstanie jak dorośli. Dzieci potrafią być bardzo lojalne wobec swoich opiekunów i dostosowują się do sytuacji.

To znaczy?

Jeśli nie widzą żałoby u swojego opiekuna, to same też mogą chcieć „udawać”, że sobie świetnie radzą. Z drugiej strony widząc rodzica, który popadł w rozpacz, mogą nie chcieć dokładać mu zmartwień. Mają swoją tajemnicę. Cierpią w ukryciu. Zarówno mniejsze dzieci, jak i nastolatki mogą później rozpocząć swój żal po stracie. Czasem świadomość śmierci i wynikające z niej konsekwencje, dochodzą do nich po kilku tygodniach czy miesiącach od samego wydarzenia.

Czy zachowanie dziecka w takiej sytuacji może się radykalnie zmienić?

Po dziecku w żałobie, podobnie jak po dorosłym, można spodziewać się wszystkiego. Pod pojęciem żałoby kryje się wiele emocji. Od tych najbardziej powszechnych jak smutek czy żal, po rozpacz, złość, wstyd, a nawet poczucie winy. Odczuwanie tych różnych emocji może wpływać na zachowanie dziecka, możliwości koncentracji i uwagi czy samopoczucie fizyczne.

Mniejsze dzieci często somatyzują emocje, nie potrafiąc jeszcze ich nazwać. Możemy mieć do czynienia z bólami brzucha, brakiem apetytu, bólami głowy, sennością czy lękami nocnymi. Niektóre dzieci stają się bardziej pobudzone ruchowo, inne bywają bardziej agresywne niż wcześniej, a jeszcze inne zamykają się w sobie. Trudno tu o jakiś schemat.

Czy dzieci powinny uczestniczyć w pogrzebie?

Nie ma jednej odpowiedzi. To indywidualna sprawa rodzica. To on zna swoje dziecko najlepiej. Ja zazwyczaj rozmawiając o tym aspekcie z dorosłym próbuję rozeznać się w sytuacji. Osobiście uważam, że udział w pogrzebie może mieć pozytywny wpływ na przeżywanie żałoby u dziecka w przyszłości. Udział w ceremonii, widok trumny czy płaczących osób, bardzo urealnia śmierć. Wspólne przeżywanie trudnych chwil może również scalać. Dziecko może zobaczyć, że smutek jest naturalnym uczuciem.

Zaznaczam też, że jeśli rodzic zdecyduje się, by dziecko wzięło udział w pogrzebie, to najpierw trzeba go do tego psychicznie przygotować. Opowiedzieć plastycznie po kolei, co będzie się działo, jak to wszystko będzie wyglądało. Konkretne przykłady takich rozmów znajdują się na naszej stronie dotyczącej wsparcia w żałobie: www.tumbopomaga.pl

*Agnieszka Paczkowska jest psychologiem, psychoonkologiem. Pracuje w Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku oraz w Fundacji Hospicyjnej. Jest koordynatorem programu wsparcia dla dzieci i młodzieży w żałobie pt. „Tumbo Pomaga”.

Alicja Samolewicz Jeglicka, źródło: Stacja7.pl, fot. pixabay.com

DS

  
Wyżej