Katarzyna Bujakiewicz ma jedno dziecko — córkę Olę, która dziś ma 8 lat. Aktorka jest znana z zaangażowania w akcje społeczne. Kiedy zaapelowała o przekazanie 1% na Fundację AST, internauci ją skrytykowali.
Post
Na krótkim nagraniu (sprzed 8 lat), które zamieściła na swoim profilu w serwisie społecznościowym Instagram, widać kilkumiesięczną córkę aktorki i psa rasy amstaff. Dziecko go zaczepia, ciągnie za obrożę. Zwierzę zachowało spokój.
Wideo można obejrzeć tutaj.
Pod postem, który podpisała: “Czekamy na Wasz 1% Fundacja AST #mojpiesniejestmorderca http://www.fundacja-ast.pl. A to Oxa i Ola. Amstaff i moja córka”, rozgorzała dyskusja.
Komentarze
Głównym tematem była agresja, z której znany są te psy.
* “Ryzykowne, tym bardziej, że dziecko może np. zrobić coś, czego pies się nie spodziewa, i mimo całego spokoju, zareaguje instynktownie, odruchowo, bez złej woli”
* “Przecież ten pies wysyła sygnały uspokajające i wcale mu się nie podoba zaistniała sytuacja! To wcale nie jest słodkie”
* “Pies ewidentnie nie czuje się komfortowo. To igranie z ogniem. Niedawno mój pinczer został zagryziony przez psa tej rasy na oczach moich dzieci, a dlatego, że amstaff chciał rzucić się na jedno z nich, a pinczer wbiegł między nich ratując synowi zdrowie i życie”
Aktorka odpowiedziała na zarzuty:
“Psa się wychowuje tak jak dzieci. Wiadomo, że trzeba edukować i zwierzę, i dziecko! Jeden do drugiego musi mieć szacunek” – napisała.
Co sądzicie o wychowywaniu się dzieci ze zwierzętami ras powszechnie uznawanych za agresywne?
Zobacz też: Ukochany PUPIL rodziców ZAGRYZŁ niemowlę. Matka i ojciec odchodzą od zmysłów
Źródło: Instagram
Źródło zdjęć: Instagram
Komentarze
Komentarze