Site icon Dziecko i Figura

Wychowanie zorientowane na więzi. Co to jest i na czym polega?

Wielu rodziców słysząc frazę „wychowanie zorientowane na więzi” może się wewnętrzne buntować. Przecież wychowujemy dzieci i przecież mamy więzi. Na czym więc polegać ma tutaj to wielkie odkrycie?

Jednocześnie wielu z nich, stosując tradycyjny karcąco-dyscyplinujący styl wychowania lub nawet ten liberalny, stawiający na samodzielność i niezależność, mniej lub bardziej świadomie niszczy swoją więź z dzieckiem. Czym więc jest wychowanie zorientowane na więzi?

 

fot. natuli.pl

 

Ten rodzaj wychowania świetnie został opisany w książce „Wild Child”. Eliane Retz i Christiane Stella Bongertz przedstawiają typowe zachowania dzieci i wyjaśniają, jaka postawa rodzica będzie budować więź, a jaka nią niszczyć.

Książka otwiera oczy na wiele spraw i sytuacji, w których mimowolnie mogliśmy „ochładzać” naszą relację z dzieckiem. Często poprzez niezrozumienie mechanizmów, jakie nim kierują.

 

Samo pojęcie „więzi” łączy się z tzw. figurą przywiązania – jest nią mama, tata, czy inny opiekun. I to w odniesieniu do tej osoby dziecko szuka więzi. Przykładowe zachowania opisane w „Wild Child” to:

 

  1. Dziecko wciąż woła rodzica „Mamo! Tato!” na przykład bawiąc się na placu zabaw – zdezorientowany rodzic może sądzić, że maluch czegoś od niego chce, tymczasem takie zachowanie to jedynie podtrzymanie łączności z „figurą przywiązania”; wystarczy wówczas powiedzieć „Super, widzę Cię!”
  2. Dziecko chodzi za nami krok w krok, nie możemy nawet skorzystać z toalety. Zamiast się irytować, zaakceptujmy fakt, że w ten sposób syn czy córka cały czas chce być z nami w kontakcie.
  3. Maluch prosi nas o pomoc w czynności, którą sam doskonale potrafi wykonać. Nie chodzi tu jednak o lenistwo, a o to, by rodzic zainteresował się dzieckiem i by daną czynność – np. zapięcie butów – zrobiła właśnie „figura przywiązania”.

 

Autorki opisują również problemy związane z adaptacją w żłobku czy przedszkolu i podają konkretne rozwiązania. Wyjaśniają też, dlaczego dzieci nie chcą jeść warzyw. Rozprawiają się także z tzw. treningiem snu, który uważają za destrukcyjny jeśli chodzi o więzi rodziców z dziećmi.

 

W książce poza częścią teoretyczną zawarto też wiele przykładów z praktyki pedagogicznej oraz różne ciekawostki dotyczące wychowania. Serdecznie polecamy!

 

>>>Tomasz Wolny na ekstremalnej wyprawie z kilkulatką. Tak spędza ferie z córką!

Komentarze

Komentarze

Exit mobile version