Dziecko i Figura

Główna

Mocny wywiad z Nosowską! O toksycznej matczynej opiece nad synem, o alkoholizmie i …

Katarzyna Nosowska udzieliła bardzo szczerego wywiadu, w którym opowiedziała o swojej relacji z synem, o alkoholizmie męża i o … zdradzie.

 

Wywiad UKAZAŁ SIĘ W MAGAZYNIE „PANI”/

Nosowska przyznała w nim, że  jest nadopiekuńczą i znerwicowaną matką. Uważa też, że za bardzo rozpieściła swojego syna: – Z domu wyszłam tak jakoś strasznie popychana i poraniona, że zagłaskiwałam Mikołaja. Za punkt honoru postawiłam sobie, żeby nikt nie miał wątpliwości co do tego, jak bardzo go kocham i jak bardzo jestem szczęśliwa, że on jest. Na pewno to zdecydowało, że trzęsłam się nad nim, że bałam się o niego, że nieba bym mu przychyliła, że za niego robiłam lekcje.

 

Ale dziś gwiazda potrafi dać synowi więcej luzu i nie ma już potrzeby kontrolowania go. To ona zasugerowała mu, by wyprowadził się z domu – dzięki temu mają lepszą relację niż kiedyś: – Dziś już nie chcę go kontrolować, wychodzę z założenia, że jeśli będzie mnie potrzebował, znajdzie mnie.

Nosowska niedawno wyszła za mąż za swojego wieloletniego partnera Pawła Krawczyka. Gwiazda otwarcie mówi o jego walce z uzależnieniem. Powiedziała, że odkąd z ich domu zniknął alkohol, wiele osób się od nich odwróciło: – Już się skończyły w tym domu imprezy. Raczej na zawsze. Ale to jest sytuacja, kiedy w domu jest uzależnienie i ktoś po prostu podejmuje walkę z chorobą. W sposób naturalny przeżywa to z nim całe otoczenie. Ludzie znikają… Ale to jest dla mnie super, ponieważ można wtedy sprawdzić, które relacje były prawdziwe, a które tylko imprezowe […]. Zostały takie naprawdę cenne związki.

W rozmowie z „Twoim Stylem” Nosowska powiedziała, że alkoholizm to nie jedyny powód kryzysów w jej związku. Doszło bowiem do zdrady: – Całe życie sądziłam, że zdrady nie wybaczę, no i proszę – wybaczyłam – powiedziała – Okazało się, że nie jestem małostkowa. Z tego jestem dumna. Nie drapię ran, chcę widzieć przyczyny: dlaczego mnie to spotkało, jakie zdarzenia prowadziły do kulminacyjnego momentu, kiedy pojawia się osoba trzecia. Jaka jest moja odpowiedzialność? Musiałam się zastanowić, czy chcę pompować urazę, złość, gniew. Tym bardziej że te emocje najbardziej zakażały mnie. Nosowska powiedziała, że dzięki temu odkryła, czym tak naprawdę jest miłość: – Często nam się zdaje, że miłość jest najwspanialsza, kiedy się wszystko wspaniale układa – trzymamy się za ręce, biegamy po plaży w zwolnionym tempie, seks uprawiamy niemal non stop. Tak jest w kinie. Ja mogłam zobaczyć, co to jest miłość w najprawdziwszej odsłonie. Zrozumiałam, że partner jest darem także dlatego, że stawia przed nami wyzwania. To było wyzwalające. Postanowiłam zaufać. Paradoks – zaufać komuś, kto mnie psychicznie przenicował tak, jak nikt dotąd. Uważam, że to jest piękna opowieść o miłości.

 

ds





  
Wyżej